Zapiekanka z parówką

W końcu przyszło lato! Ciepłe słońce praży w nosy, pot leje się z czoła! Wraz z pierwszymi dniami upałów przyszła też era narzekania- że gorąco, że duszno, że parno. Nie bardzo wiem jak miało by w sumie być o tej porze roku… Zimno, mroźnie, wilgotno? Moi drodzy takie właściwości ma zima, a my mamy lato. Wszystkim narzekającym proponuję posiedzieć w którejś z pobliskich szkół w sali z oknami od słonecznej strony z 30 dzieciakami…. przez co najmniej 2 godziny. Po tym przeżyciu każde inne pomieszczenie wyda się rajem!

Z pozdrowieniami dla wszystkich nauczycieli! Trochę bardziej teraz rozumiem dlaczego macie całe 2 miesiące płatnych wakacji 😉

W gorące dni polecam równie gorącą zapiekankę!

zapiekanka

Potrzebujesz:

  • makaron (ja dałam resztki łazankowego i pół paczki świderków),
  • 1 cebula
  • 6 parówek (czytajcie skład-O dla MOMu)
  • ser żółty,
  • 2 jajka,
  • pomidor ;),

Makaron ugotuj. 1/2 makaronu połóż na spód blaszki, nałóż cebulę, parówki (całe bez folii), ser, przykryj pozostałym makaronem. Roztrzep jajka z przyprawami zalej zapiekankę. Ułóż na górę ser i plastry pomidorów. Zapiekaj przez 30 min w 180 stopniach.

 

 

 

3 Comments
    • ale tylko troszkę 😉 dalej uważam, że nauczycielstwo wybieracie sobie z pełną świadomością tego co was tam czeka, a i tak warunki są 1000 x lepsze niż w jakimkolwiek innym miejscu pracy (myślę o wynagrodzeniu za ilość przepracowanych godzin i socjal :)) 😀

Dodaj komentarz