Warsztaty w Hotelu&Spa Dana- podsumowanie

Po pierwsze ogromnie dziękuję wyszytkim zaangażowanym w organizację warsztatów. Cała obsługa była przemiła i przecudownie nam pomagała donosząc noże i składniki, ekspresowo zabierając niepotrzebne naczynia i śmieci. Na żadną naszą nawet najdziwniejszą prośbę żaden z kelnerów nie kręcił nosem, zawsze starali się nam pomóc jak najbardziej mogli. Tak przemiła i profesjonalna obsługa sprawiła, że czas spędzony w Danie będę pamiętała na długo 😉

Przedewszystkim podczas warsztatów nauczyłam się bardzo wiele. Nigdy w życiu nie odważyłabym się samodzielnie przygotować karmelu, nie napierałabym tak desperacko na Piotra, aby w końcu wyrobił sobie kartę do Macro (wszystko dla trawy cytrynowej), nie poznałabym pulpy z buraków i nie naostrzyłabym w domu noży:) Kucharze tłumaczyli nam wszystko w sposób bardzo jasny i obrazowy. Zdarzało się, że niektóre komunikaty byly sprzeczne (zwłaszcza dotyczące sposobu krojenia warzyw ;)) ale nie zabużało nam to pracy i nie wpływało na jakość tworzonych przez nas potraw- dawało za to sporo powodu do śmiechu 😉

Zadziwiająco wiele potraw, które robiliśmy było z karty restauracji- świadczy to w moim odczuciu o jednym. Wszystko co kuchnia w Danie robi jest świerze, przygotowane od podstaw, a znam w Zielonej Górze hotele, w których zupa gulaszowa przyjeżdża w kilkulitrowych plastikowych baniakach i jest jedynie odgrzewana w wielkim garze. Kuchnię w Danie mogę spokojnie polecić wszystkim głodomorom, którym zależy na dobrej jakości kuchni wykonanej przez profesjonalistów. 

Przez te 8 zajęć bardzo zatęskniłam za cukiernią w Austrii, do której w czasach studenckich jeździłam dorabiać podczas wakacji. Zatęskniłam za tym klimatem i bolącymi nogami… Zaczęłam żałować, że już nie studiuję i nie mam 3 miesięcy wolnego, które mogłabym ponownie spędzić w pięknych Austriackich Alpach zapierniczając po paręnaście godzin dziennie 😉

Na koniec otrzymałyśmy dyplomy podpisane przez kucharzy prowadzących warsztaty i życzenia dalszego rozwoju 😉 Mam nadzieje, że uda nam się rozwijać na kolejnych warsztatach w Danie właśnie 😉