Warsztaty Dana- Kuchnia mięsna ;)

Dziś porobiłyśmy trochę przepisów z mięsem w roli głównej. Dzień dzisiejszy przyniósł mi sporo wiedzy dotyczącej traktowania wołowiny. Co prawda w swojej kuchni rzadko używam czerwonego mięsa nie jest jednak wykluczone, że nie zacznę 😉 Potrawy robiliśmy trzy.

Rozpoczęliśmy od kurczaka w karmelu i sosie sojowym z gotowanym brokułem (w przepisie napisano kalafior- nie wiem dlaczego ;)). Przepis genialny i do zapamiętania! Kurczak smażony w karmelu z sosem sojowym z aromatycznym i ostrym zarazem imbirem i papryczką chili przypadł mi do gustu. Jest to coś co całkiem niebawem mam zamiar zrobić 😉

 

 

Następnie rozpoczęliśmy robienie wołowiny na styl francuski. Trwało to bardzo długo, a efekt nie był niestety oszałamiający. Może nie lubię wołowiny (rzadko ją jadam, może nie przywykłam), może faktycznie mięso złe zostało kupione (jak to mówił kucharz Łukasz). No nie wiem. Warzywa w sosiku smakowały mi bardzo- samo mięso jakoś bez szału. Warzywa mam zamiar w ten sposób przygotować- mięso sobie daruję 😉

I ostatnie danie! Rewelacyjne polędwiczki wieprzowe nadziewane szpikowanym masłem! Jeju! Przepyszna taka świnka jest! Zrobię ją koniecznie! Strzykawkę mam, jeszcze tylko igła 😉 Do tego jako dodatek podana była buraczana pulpa która podbiła moje serce. Muszę ją zrobić jak najszybciej, aby udowodnić że można wszystko i bez termomixa 😉

Na koniec ładnie z Dupcią po sobie posprzątałyśmy burdelik w jeden kąt stołu, złożyłyśmy fartuszki i poszłyśmy do domów. W między czasie jedna z uczestniczek warsztatów niekulturalnie skomentowała brak uszykowanych przepisów w czym zauważyłam idealnie roszczeniową postawę typowego polaka….. no ale czegóż się można spodziewać skoro osób, które składają swoje fartuchy i sprzątają stół jest na tych warsztatach bardzo niewiele. Kultura Polacy KULTURA!

A o to nasze stanowisko tuż po skończeniu przygotowywanego dania…. jest co sprzątać co 😉

One Comment

Dodaj komentarz