Mrożenie ziół

Czy zdarzyło wam się kiedyś kupić za dużo pietruszki czy koperku? Mi systematycznie dzieje się to z koperkiem właśnie. Sprzedawane pęczki są zdecydowanie za duże na moje potrzeby! W pierwszym etapie zawsze trzymam pozostałą ilość zioła w szklance z wodą- jak bukiet kwiatów. Podtrzymuję w ten sposób złudzenie, że coś z niego zrobię. W ostateczności koperek zawsze ląduje w śmieciach. Ale tak być nie musi! Przecież koperek spokojnie da się zamrozić i używać zimą!

Ja mój pozostały (a miałam go sporo bo wyszłam z giełdy z ilością godną 20 słoików ogórków małosolnych a ja robiłam jedynie 2 małe słoiczki ;)) pokroiłam na spore kawałki. Chciałam, aby można było z niego zrobić zimą pyszny sosik koperkowy lub zupkę. Podzieliłam tak pocięty koper na 3 części. Z papieru do pieczenia wycięłam 2 niewielkie kawałki. 1 część kopru wsadziłam na dno pudełka po lodach przykryłam papierem, na niego położyłam koleją warstwę kopru i znowu papier i koper. W ten sposób nie będę musiała rozmrażać całego opakowania gdy będę chciała zrobić sosik i oszczędzę miejsca w zamrażalniku bo całość zmieści się w 1 pojemniku. Sprytne prawda 😉

Sposób oddzielania części jedzenia papierem do pieczenia sprawdziłam wielokrotnie mrożąc ciasto. Wiem, że nie powinno się mrozić, ale chcę aby mój Piotr był na bieżąco i zawsze gdy coś piekę wkładam jakąś część dla niego do zamrażalnika.

7 Comments
  1. Nie przetrwałabym bez mrożonych ziół!! Jestem uzależniona od szczypiorku i koperku które mogłabym dodawać do wszystkiego – siekam umyte zioła i wrzucam jak Ty – do opakowania po lodach albo do zwykłego woreczka. Nie mam problemu ze zbrylaniem w lodowe grudy i mogę się cieszyć ziołami przez cały rok 😉

    • A tego to nie wiem- aż taką specjalistką mrożenia nie jestem 😉 Wydaje mi się, że każde, potem tylko kwestia tego czy po rozmrożeniu będzie zdatne do spożycia. Z owocami ciasta można mrozić- jabłeczniki zdarzyło mi się tak traktować. Ptasie mleczka i galaretki wydaje mi się że będą paskudne w smaku 😉

Dodaj komentarz