Kurczak Satay wg Jamiego

Około dwóch lat temu przeżywałam zafascynowanie Brodką. Wydała wtedy album „Granda”, a ja w kółko, do znudzenia młóciłam go w głośnikach. Są na tej płycie piosenki, w których jest mowa o jedzeniu;) Np. „Kaczka w pięciu smakach” czy „Saute”. Słowo saute po francusku znaczy smażony i czy ma coś wspólnego z sosem satay nie mam namiastki zielonego pojęcia, ale wracając całkiem niedawno do tego albumu zapragnęłam zjeść kurczaka w sosie satay. Przepis na te szaszłyki znalazłam w książce Jamiego Oliviera. Moja modyfikacja polegała na tym, że szaszłyki zrobiłam w worku do pieczenia, aby były soczyste.

Potrzebujesz:

Pierś z kurczaka

  •  1 pęczek świeżej kolendry
  • 1 świeża czerwona chili
  • 2 ząbki czosnku
  • 3 czubate łyżki masła orzechowego (ja miałam własnej roboty)
  • 1 łyżkę sosu sojowy
  • 2 cm świeżego imbiru
  • 1 limonkę

Kurczaka pokrój w kawałki. Resztę z przepisu potraktuj blenderem. Kawałki kurczaka dokładnie wysmaruj sosem i ponabijaj na wykałaczki. Szaszłyki włóż do worka do pieczenia. Piecz około 30 min w 200 stopniach.

Ja jako dodatek dodałam botwinkę smażoną na masełku 😉

2 Comments

Dodaj komentarz