Kukurydziane placuszki od Wild Tofu

Ponieważ odchudzając się byłam bardzo nieszczęśliwa postanowiłam się nie odchudzać 😉 Nieszczęśliwa byłam ponad tydzień- tyle trwała dieta. Zjadłam w tym czasie przerażającą ilość jogurtów naturalnych, ohydne naleśniki z mąki żytniej, „odkryłam” wędzoną makrelę…. coś tam jeszcze jadłam, ale niesmacznie. Aktualnie z mojej diety mam zamiar wyeliminować cukier (w każdej postaci) oraz ograniczyć zajadanie się chipsami i paluszkami. Z tej przyczyny też zaczęłam szukać zdrowszych, mniej kalorycznych substytutów chipsów i takich tam 😉

Przypomniała mi się przy tym wszystkim Brigit Joens, podejmująca rozpaczliwe próby schudnięcia. W swoich dziennikach narratorka opowiada ile waży (60kg!), co jada, jak stara się schudnąć. Czytając tą książkę lata temu dziwiłam się bardzo- 60 kg to przecież nie tak dużo. Ktoś kto tyle waży nie jest gruby. Brigit w swoich oczach byłą gruba i chciała schudnąć. To chyba epidemia, która też ogarnia polki latem- zimą przecież nie miałam pomysłu odchudzić się 😉 Przyszło lato, zobaczyłam się na zdjęciach i uznałam, że czas schudnąć. Myślę sobie teraz jedno (po ponad tygodniowym nieszczęściu jakie towarzyszyło mi podczas diety)- byłam bardzo głupia przez ten tydzień, i przez wszystkie poprzednie kiedy to starałam się”schudnąć”. Nie ma takiej potrzeby, dieta z powodów takich jakie ja miałam, chyba totalnie wypala zwoje mózgowe. Podobnie wypalone zwoje mózgowe miała i Brigit Joens w pierwszej części Dzienników- chyba też od diety 😉

kukurydziane przekąska

Potrzebujesz:

  • szklankę mąki kukurydzianej,
  • pół szklanki zmielonych płatkó owsianych,
  • 1/2 szklanki ciepłej wody- plus, minus,
  • pół łyżeczki soli,
  • pieprz, inne przyprawy,

Wszystko wymieszaj. Formuj małe kulki. Rozpłaszczaj i układaj na teflonowej patelni do naleśników (bez łuszczu). Ja na patelni dodatkowo jeszcze je rozpłaszczałam- bardzo się kruszyły i w dłoniach nie szło mi najlepiej. Smaż z oby stron. Placuszki możesz podać z dowolną pastą na ostro, lub na słodko- na zdjęciu z lemoncurd oraz morwą 😉

Przepis pochodzi ze strony: http://wild-tofu-pl.blogspot.com/2013/02/chlebki-kukurydziane.html

Bloga Wild Tofu obserwuję od niedawna, ale polecam ogromnie! Pomysł aby wykorzystać kartoniki po mleku na doniczki- jestem zachwycona! 😉

Dodaj komentarz