Kluseczki z semoliny

Kluseczki mnie zaskoczyły. Głównie czasem ich wykonania. Robiłam je prawie 2 godziny i moim zdaniem jest to lekka przesada. Następnym razem jeśli wpadnę na pomysł ich wykonania to raczej zdecyduję się na format kopytka, a nie kluseczki!

W smaku zaskoczyły mnie  jeszcze bardziej- dodanie gałki muszkatołowej sprawiło, że nabrały charakteru. Nadały go też dość jałowej zupie dyniowej. W przepisie kazano posypać cukrem i cynamonem i zajadać same- wg mnie to barbarzyństwo! Jako dodatek do zupy czy sosu sprawdzą się idealnie.

Przepis pochodzi z książki „Małe pyszności” wyd. Jedność

Czas przygotowania– za długo ;(- ok 2 godzin

Potrzebujesz:

  • 2 szklanki mleka
  • 1 szklankę semoliny
  • 0,5 łyżeczki soli
  • 2 żółtka
  • 2 jajka
  • 50 g masła
  • startą gałkę muszkatołową
  • bułkę tartą
  • olej rzepakowy do smażenia

Mleko zagotuj z solą. Na wolnym ogniu powoli dodawaj semolinę i mieszaj energicznie- gotuj około 10 min ciągle mieszając. Odstaw do ostygnięcia- ale nie do końca, niech będzie masa ciepława. Wstaw na ognień, dodaj żółtka i mieszaj energicznie. Następnie dodaj gałkę, i masło pokrojone w kostkę- mieszaj ciągle, aż powstanie jednolita masa. Odrywaj po kawałku masy i na stolnicy wysypanej mąką formuj z niego wałki, odkrawaj po kawałku i formuj małe kuleczki. Każdą maczaj w rozbełtanym jaju i bułce– smaż z obu stron na rumiano.

One Comment

Dodaj komentarz