Karpatka

Smak karpatki wspominam dość mgławo. Pamiętam, że masa była budyniowa, a ciasto jak w eklerkach. To mgławe wspomnienie zostało odkopane za pośrednictwem przepisu na masę, który otrzymałam na warsztatach kulinarnych w Danie. W sumie to plan był by zjeść ją łyżeczką, ale wyszło jej bardzo dużo! I w taki o to sposób popełniłam swoją pierwszą karpatkę w życiu! Ponoć wyszła smakowita, a masę pochwaliła osoba, która całkiem przypadkowo zjawiła się w naszym domu i jest całkiem postronna 😉

Potrzebujesz:

Na masę:

  • 6 żółtek
  • 3 łyżki mąki
  • 3 łyżki cukru
  • 0,5 l mleka
  • 1 laskę wanili
  • 2/3 kostki masła

Na ciasto ptysiowe:

  • 1/2 kostki masła
  • 1 szklanka wody
  • 1 szklanka mąki
  • 4 jajka

Wykonanie masy:

Mleko zagotuj z laską wanilii. Żółtka z cukrem ubij na jasną, pulchną masę i połącz z mąką. Masę wlej do mleka i gotuj mieszając, aż zgęstnieje . Ostudź. Masło zmiksuj na jednolitą masę, i stopniowo dodawaj masę budyniową. Miksuj, aż się pięknie połączy 😉

Wykonanie ciasta:

Masło zagotuj z wodą. Dodaj mąkę i ucieraj, aż ciasto będzie swobodnie odchodziło od brzegów garnka.      Po kolei dodawaj po 1 jajku i ucieraj na jednolitą masę. Wyłóż na blaszkę wyłożoną papierem. Piecz w wysokiej temperaturze, aż ciasto będzie złote na wierzchu i będzie miało widoczne góry 😉 Dokładnego czasu i temperatury pieczenia nie podam ponieważ nie skontrolowałam tego w ogóle, a mój piekarnik nie ma termometru.

Ciasto przekrój na pół i jak ostygnie na 1 połówkę nałóż masę i przykryj 2 połówką. Ochłodź w lodówce i zjedz posypaną cukrem pudrem 😉

One Comment
  1. Pingback: Tort Biedronka

Dodaj komentarz