Kanapka z kurczakiem i wspomnienia

Jak wspomną to w jaki sposób jeszcze rok temu robiłam zdjęcia tego co gotuję to ciarek dostaję! Głównie odbywało się to wieczorem na kuchennym nie ogarniętym stole. Wtedy jeszcze miałam w posiadaniu w miarę nowy aparat, który jak mi się wydawało super robi zdjęcia. Po ponad roku gdy go odgrzebałam okazało się, że to całkowity automat ze starutkiego rozwalonego canona dzięki trybom półautomatycznym i manualnemu jestem w stanie wycisnąć dość sporo. Przygotowując sobotnie śniadanie naszła mnie myśl, aby zrobić zdjęcie jakie robiłam rok tem- na tle grzejnika i krzeseł 😉

 

Potrzebujesz:

  • parę kromek własnoręcznie upieczonego chleba pszennego ,
  • 1 pomidor z ogródka mamy Krysi,
  • parę rzodkiewek z rynku,
  • 1 pierś z kurczaka (obtoczona w przyprawach dowolnych odstawiona na 30 min),

Pierś pokrój w cieniutkie plasterki i usmaż na złoto. Na kawałek chleba poukładaj warzywa i kurczaka. Zjedz ze smakiem 😉

Dodaj komentarz