Chleb na żytnim zakwasie z mąki pszennej i teoria „nie ufaj białemu papierowi do pieczenia”

Mój zakwas rośnie, dojrzewa cudnie, aż żal trzymać go w lodówce! Ten chlebek wyrósł idealnie- świadczy to o tym, że zakwas jest coraz starszy, coraz bardziej dokarmiony, a tym samym proces wzrostu chlebka jest ekspresowy. Po pieczeniu, zakwas dokarmiłam jeszcze 1 raz i schowałam do lodówki. Następne będą bułeczki 😉

Ps. Mogę się podzielić zakwasem. Jeśli więc jesteś z Zielonej Góry i nie chcesz zaliczyć fiaska przy pieczeniu chleba (pierwsze 3 chleby na młodym zakwasie nie będą tak pięknie wyrastały jak na zakwasie dokarmianym przez parę tygodni) zgłoś się do mnie. Dokonamy ustawki i przekażę nieco mojego zakwasu wraz z instrukcją dalszego  postępowania z nim 😉

Czas przygotowania- 3 godziny

Potrzebujesz:

Ze wszystkich składników wyrób ciasto. Odstaw w blaszce wyłożonej papierem do pieczenia na około 2 godziny. Piecz przez 15 min w 220 stopniach i około 40 min w 180. Skórka musi być przypieczona.

Moja rada- nie ufaj białym papierom do pieczenia! Moje wszystkie zeszłoroczna fiaska pieczenia chleba spowodowane były jego przywarciem do papieru do pieczenia. Odkąd zaczęłam kupować tani, ale brązowy papier wszystko uległo zmianie! Chlebek nie przywiera. Całkiem przypadkiem i nieświadomie kupiłam na weekend biały papier (dobrej firmy). Moje przerażenie było ogromne! Rady jednak nie było innej jak spróbować upiec na nim chlebek. Nieco przywarł oczywiście i musiałam włożyć nieco siły i przy użyciu chirurgicznej ostrożności i skupienia by przy jego odrywaniu nie uszkodzić chleba. Nie wiem czy to kwestia przypadku, czy teoria nie „ufaj białemu papierowi do pieczenia” jest prawdziwa, ja wiem jedno- brązowy papier górą 😉

8 Comments
    • już wiem o co chodzi! Piotr poczytałna opakowaniu. Jan Niezbędny nie wytrzymuje temperatury 220 stopni a przy chlebie w 1 fazie pieczenia im więcej tym lepiej, a że mój piekarnik nie ma termometru i nie mam pewności jaką temperaturę osiąga, może być ona wyższa niż 220 stopni. Co za tym idzie papier może nie unosić tematu 😉

  1. Fajnie, że sie wyjaśniła sprawa z tym białym papierem;)

    Chlebek piękny, fajny, prosty, szybki przepis. Pozdrawiam;)

  2. Ja często używam Jana N. ale nigdy nie miałam takiego problemu żeby odchodził razem z chlebem. Zawsze ładnie mi odchodził. Chleb pieczony luzem (nie w keksówce) też nigdy mi nie przywarł. Ale fakt że pod wpływem bardzo wysokiej temperatury papier ten bardzo ciemnieje.

  3. papier wystarczy natłuścić – najlepszy w tym temacie jest oczywiście smalec (daje radę nawet przy zwykłej formie metalowej bez papieru)!

    • wystarczy w sumie natłuścić samą blaszkę i posypać bułką tartą 🙂 ale przecież nie po to używam papieru, aby używać tłuszczu 🙂 rozwiązanie jest prostsze! na każdym papierze jest napisana temperatura w jakiej można go używać. Jeśli się ją przekroczy nie spełnia on już swojej funkcji 🙂 i tak też było w tym przypadku (doszłam do tego dość niedawno:)) Pozdrawiam

Dodaj komentarz